🎵
LETRA
Noc rozliczenia [Refren] Chcieli mnie zabić i robili wszystko by w końcu zagłuszyć mój głos Pierdolę scenę i waszych mentorów, bo stworzyłem nową wciąż idąc pod prąd Nie robię rapu ja żyje wciąż trapem, zabiorę wam pliki, zabiorę wam sos Wszystko co robię i mówię to prawda, nie gryzie sumienie gdy nadchodzi noc Nadchodzi noc, nadchodzi noc, nadchodzi noc, nadchodzi noc Wszystko co robię i mówię to prawda, nie gryzie sumienie gdy nadchodzi noc Nadchodzi noc, nadchodzi noc, nadchodzi noc, nadchodzi noc Wszystko to robię dla taty i mamy by zostawić ślad gdy odejdziemy stąd [Zwrotka 1] Ja rzygam jak słyszę ich kłamstwa Już przestań pierdolić, życie to nie bajka Strażnicy hip-hopu, a mydlą ci oczy Nie jestem dzieckiem, gdzie jest prawda? Fałszywi krzyczą tu najgłośniej Już nie raz słyszałem historie, że banan Jebany pajacu no jaki banan Cyfry moje jakbym mieszkał w Stanach Cyfry jak w stanach Dumna jest mama Gdy rozpierdalam Jebaną scenę Ojciec pomoże Zawsze odbierze Wychował w wierze Dlatego wierze W siebie no i w tą karierę Wjechałem z buta, a nie z zaproszeniem Płonę na scenie Leci to w eter Robienie forsy to me przeznaczenie, yeah Me przeznaczenie [Refren] Chcieli mnie zabić i robili wszystko by w końcu zagłuszyć mój głos Pierdolę scenę i waszych mentorów, bo stworzyłem nową wciąż idąc pod prąd Nie robię rapu ja żyje wciąż trapem, zabiorę wam pliki, zabiorę wam sos Wszystko co robię i mówię to prawda, nie gryzie sumienie gdy nadchodzi noc Nadchodzi noc, nadchodzi noc, nadchodzi noc, nadchodzi noc Wszystko co robię i mówię to prawda, nie gryzie sumienie gdy nadchodzi noc Nadchodzi noc, nadchodzi noc, nadchodzi noc, nadchodzi noc Wszystko to robię dla taty i mamy by zostawić ślady gdy odejdziemy stąd [Zwrotka 2] Mieszkam całe życie w bloku, a nie robię z siebie gangusa Wolałem ćwiczyć ciągle flip’y, nie chodzic napity, nie chodzić na bitwy No pokaż, że kłamie Nie muszę pogrubiać wokali, byś myślał, że jestem prawilny Ja w głowie mam ciągle te liczby, jebać te zasady i jebać te beefy, jebać te beefy Rapery się budzą po latach i w trackach pierdolą o prawdzie Fala zalewa kariery a oni się boją bo stoją na tratwie Z Passata przesiadałem się w Merca mówili to nie wykonalne Dzięki bogu nie przestałem, gdy mówili “Multi nie wejdziesz na rapgre” Jebać tą rapgre Te typy toną znów w kłamstwie Pchają mnie w dół za przeszłość A grają w fifkę przy kawce, no fajnie Teraz patrzcie karma wraca, każde kłamstwo żywot skraca [Refren] Chcieli mnie zabić i robili wszystko by w końcu zagłuszyć mój głos Pierdolę scenę i waszych mentorów, bo stworzyłem nową wciąż idąc pod prąd Nie robię rapu ja żyje wciąż trapem, zabiorę wam pliki, zabiorę wam sos Wszystko co robię i mówię to prawda, nie gryzie sumienie gdy nadchodzi noc Nadchodzi noc, nadchodzi noc, nadchodzi noc, nadchodzi noc Wszystko co robię i mówię to prawda, nie gryzie sumienie gdy nadchodzi noc Nadchodzi noc, nadchodzi noc, nadchodzi noc, nadchodzi noc Wszystko to robię dla taty i mamy by zostawić ślady gdy odejdziemy stąd
◎ Más canciones de Young Multi
Ver artista#TítuloÁlbumDuración
- 1Ak47Single--:--
Young Multi
- 2Kiedy odejdę (ft. Bedoes)Single--:--
Young Multi
- 3List otwartySingle--:--
Young Multi
- 4Skrrrt (ft. Beteo)Single--:--
Young Multi