🎵
LETRA
List otwarty [Zwrotka 1] Rodzice nie dali mi forsy, ale dali wiarę (ale dali wiarę) Ze sceny słychać stale krzyki, że jestem bananem (sio, sio) Żaden z tych nie wie kim jestem i co przeżywałem (nie, nie) Odkrywam te karty przed wami, nie będę stał w ciszy (ciszy) Nie boję się ciszy tej dziczy pomimo, że spokojny chłopak Nie zrobicie ze mnie tej pizdy Nie pęknę jak kondom ze względu na próby zrobienia mi krzywdy Dla tych dzieciaków ja jestem przykładem jak spełniać marzenia Nie ważny stan konta i skilli, miejsce pochodzenia czy z bloku czy z willi Ja mówię to wprost Nie-nienawiścią dzielisz scenę Wsty-wstyd mi na to patrzeć chociaż młodszy jestem tu o wiele, to myślenie pokazuje kto dojrzalsze ma spojrzenie Modlę się do Boga, żebym nie był tak jak oni Dla poklasków swoich fanów robią teatr, ale powiedz mi czy warto Daję nadzieje dzieciakom, nie chce żeby moi fani się wstydzili za mnie i patrzyli na to Nie chcę, żeby śmiali się z nich w klasie, że ich idol na tej scenie krzyczy wyzwiskami do tych młodszych o dekadę Jakim świeciłbym przykładem, powiedz Jakim świeciłbym przykładem [Refren] Ciągle nie wiem co was boli Wola walki czy ten olis Powiedz mi coś czego nie wiem Ciągle słyszę to sam Powiedz mi coś czego nie wiem No powiedz mi coś czego nie wiem Ciągle słyszę to sam [Zwrotka 2] To nie jest hip-hop, ja jestem dziwką Mopem na głownie to nic nie osiągnę Minecraft, że klocki, że gry, to jest beka Czasami też że udaję gangstera Jestem bananem, parówą i pizdą Spodnie za ciasne auta tu to wszystko Na strzała jestem i grożą wpierdolem Nie jestem z biedy i co ja pierdolę? Na blokach to skroją mnie przecież w moment Kasztan i debil i zostawiam smród Robie przewózkę uważam się cool Możesz jebać moją muzę, dla mnie to jest parę słów Po tym już nie wyjdzie słowo banan nigdy z waszych ust z waszych nut [Zwrotka 3] Z czego mam się jeszcze wytłumaczyć Skoro nikomu nie zrobiłem krzywdy Przepraszam wszystkich raperów za to Że w takim wieku kręcę takie cyfry Przepraszam że jeżdżę zajebistą furą I cyknę czasami fotkę z drogą kurtką Przepraszam cię tato że musisz to słuchać Wiem ze to sprawia ci ból ale musimy to wygrać Na rany nałożę miód wszystko wylecze od środka Nie chce nawet żeby wróg był w tej sytuacji co ja Jestem wierzący nienawiść wybaczam Nie będę się płaczył nie będę przepraszał Bo nie mam za co przepraszać W wywiadzie prosiłem o szanse dla młodych A robicie cyrk jak bym kiedyś wam groził Macie otwarte te głowy to czemu was boli Poddajcie mnie kontroli, a ja ciągle robię to co kocham Robię tę muzykę nie dla mody tylko dla zajawy wiesz Zostawiłem wszystko w tyle wypłynąłem na głębokie wody Czego mam się jeszcze zrzec? Czego mam się jeszcze zrzec?! [Zwrotka 4] Mówicie, że jestem produktem, a to co zrobiłem to sam Rodzinie dałem tym dumę, a potem pomogłem z tym długiem Wiem, że to nie powód do braw Chcę-chcę żebyś wiedział, że nie wszystko przyszło od tak Zobacz ile lat minęło żeby robić taki hajs Mordo to nie żaden fart Kie-kiedyś chcieli zabrać nam mieszkanie Dzisiaj wsiadam sobie w pierwszą klasę Mówi o mnie każdy raper Mówi o mnie każdy traper Czemu mówią o mnie bzdury skoro się nie znamy Czemu mówią o mnie bzdury skoro nawet nigdy ze mną nie gadali Mi wszystko wszystkim życzę tylko jak najlepiej Jebać beefy, jebać disy, jebać kurwa aktorzenie Jak nawijamy no to szczerze to był mój otwarty list [Outro] My chcemy żyć, a nie tylko przeżyć, Kwiat Polskiej Młodzieży My chcemy żyć, a nie tylko przeżyć, Trap Polskiej Młodzieży
◎ Más canciones de Young Multi
Ver artista#TítuloÁlbumDuración
- 1Ak47Single--:--
Young Multi
- 2Kiedy odejdę (ft. Bedoes)Single--:--
Young Multi
- 3Noc rozliczeniaSingle--:--
Young Multi
- 4Skrrrt (ft. Beteo)Single--:--
Young Multi