🎵
LETRA
Knajpa Mordercow Nie szukaj drogi, znajdziesz ja w sercu... Smutna jest knajpa bylych mordercow. Niech Cie nie trwoża, gdy do niej wkroczysz, Plonace w mroku mordercow oczy. Nieważny grozny grymas na gebie, Mordercy maja serca golebie. Band, armii, gangow i czarnych sotni, Wczoraj - rycerze, dzis - bezrobotni. Pustka i chlodem wieje po katach, Stary morderca z baru szklo sprzata, Szafa wygrywa rzewne kawalki, Siedza mordercy, lamia zapalki. Czasem twarz obca mignie - i znika, Zaraz sie dzwignie ktos od stolika, Wroci nazajutrz z mina nijaka, Bluznie na życie, postawi flakon. Każdy do niego zaraz sie tloczy, Wkrag nad szklankami blyskaja oczy I zaraz każdy lepiej sie czuje: Jeszcze mordercow ktos potrzebuje! Może nareszcie ktoregos ranka Znowu sie zacznie wielka kocanka I wroca chwile godne zazdrosci, Znow placic beda za przyjemnosci. Znow w dloni, zamiast plaskiej butelki, Znany ksztalt kolby od parabelki. A w koncu palca wibruje skrycie, Jak laskotanie: tu smierc, tu życie... Wracajcie, slodkie chwaly godziny, Slawne gonitwy i strzelaniny. Tak tylko można znowu byc mlodym - Zabic - i z duma czekac nagrody. W knajpie mordercow gryziemy palce, Żadze nas drecza i sny o walce. Ale ktoż dzisiaj mordercom ufa? - Wiec srebrne kule spia w czarnych lufach. Zmazujac barwy lasom i polom Mknie balon nocy z knajpy gondola. Kiedys tak jasno, a dzis tak ciemno - Wroga nie widze, wroga przede mna. Rwie leb od tortur alkoholowych, Lecz wsrod porcelan i rur niklowych Czlowiek sie znowu czuje polbogiem, Bo oto stoi twarza w twarz z wrogiem. Kula jak srebrna żmija wyskoczy, W lustrze nad kranem zagasna oczy, Ciala mordercow skry potu zrosza, Gdy milczac cialo za drzwi wynosza... Gdy bije polnoc!
◎ Más canciones de Kult
Ver artista#TítuloÁlbumDuración
- 1Bal KreslarzySingle--:--
Kult
- 2BaranekSingle--:--
Kult
- 3Czarne SloncaSingle--:--
Kult
- 4Dom Wschodzacego SloncaSingle--:--
Kult
- 5DyplomataSingle--:--
Kult
- 6Dziewczyna Bez Zeba Na PrzedzieSingle--:--
Kult