🎵
LETRA
To ona To ona na imprezkach brała go do japy To ona na imprezkach leciała na dwa baty To ona sama doszła do wizerunku szmaty I tylko dupą błyszczy, bo w życiu nic nie znaczy Obawy przed ciążą, ona to pierdoli W jakiejś gastronomii odgrzewa pierogi Starcza jej na proszki i na kosmetyki Czasem na nowe ciuszki, na narkotyki Lubi się zabawić, pracę ma dorywczą Niestety z lenistwa nie stać ją na wszystko Galerię ma blisko- swoje stanowisko Pół dnia oglądania, przymierzania- potem disco Tam szuka faceta i w dupę ognisko Kilka porządnych drinków, wybuchło iskrą WC, to najlepsze miejsce namiętności Dla niej, jak i dla każdej dziwki naćpanej Tańce zaczepiańce, powroty poranne Obudzi się z kacem, to chyba normalne I wskakuje w wannę, bo zaraz ma ustawkę Z miejscowym chłopakiem, co nic nie wie nawet To ona na imprezkach brała go do japy To ona na imprezkach leciała na dwa baty To ona sama doszła do wizerunku szmaty I tylko dupą błyszczy, bo w życiu nic nie znaczy Nogi rozjebała na "za piętnaście trzecia" W domu czeka na nią rozwrzeszczany dzieciak Ale co tam guma miękka i nie pęka Jak pomyślała, tak też zrobiła Mając we krwi ze dwa i pół promila Gdy na golasa po stole tańczyła Do chlania głowa to nie jedyne jej atuty Dobry cyc, zgrabna noga, to dopełnia atrybuty To nuty hip-hopolo z tymi co wolą te chamskie przytupy Bawi się dobrze, lecz nie do końca mądrze Lubi ostro, i nie pęka, znowu klęka Jest hardcorowa, zajęta jedna ręka W drugiej trzyma browar Wiesz każdy jest swego losu kowal A ona i cnota to jak ogień i woda To co nawinąłem to nie nowiny To o was kurwiny To ona na imprezkach brała go do japy To ona na imprezkach leciała na dwa baty To ona sama doszła do wizerunku szmaty I tylko dupą błyszczy, bo w życiu nic nie znaczy To ona na balandze przeszła samą siebie To ona na balandze czuła się jak w niebie Czy to podwórza, czy nowe blokowiska Każdy już podał jej do pyska Postępować z taką kurwą nie jest sprawą bardzo trudną Pocałunek jest rzeczą zgubną A wspólna szklanka, to samobójcza bramka Każdy z nas dobrze o tym wie Każdą kurwę z czasem goni się Bez miłości, bez czułości Za hajsem pościg, za hajsem pościg Bez miłości, bez czułości W dupie ma znów nowych gości Bez miłości, bez czułości W dupie ma znów nowych gości To ona na imprezkach brała go do japy To ona na imprezkach leciała na dwa baty To ona sama doszła do wizerunku szmaty I tylko dupą błyszczy, bo w życiu nic nie znaczy
◎ Más canciones de Bonus RPK
Ver artista#TítuloÁlbumDuración
- 160-tkaSingle--:--
Bonus RPK
- 2Aktualizuje DaneSingle--:--
Bonus RPK
- 3Anty fałszSingle--:--
Bonus RPK
- 4Artysta KombinatorSingle--:--
Bonus RPK
- 5Arytmia Serca (Remix) (ft. ATR MF & Szpaku)Single--:--
Bonus RPK
- 6Autentyczny rapSingle--:--
Bonus RPK