🎵
LETRA
Pamiętaj ziomek To kolejna historia, gdy rzeczywistość się zażżenia Ciężka praca, brudny hajs, w dzisiejszych czasach dylemat Sam wybierasz w co grasz, jaką idziesz dalej drogą Są tacy co cie niszczą i są tacy co pomogą Niezależnie od tego, jaki jest stan twojego konta To właśnie z takim na co dzień przybijana bomba Prawdziwa znajomość, a nie jebana maskarada Wczoraj miałeś koleżkę, a dzisiaj się z bólu zjada Tu ziomek stoi przy mnie zawsze w trudnych momentach Kiedy padam na glebę, od niego wyciągnięta ręka Tylko po to by powstać i zacząć wszystko od nowa Bądź prawilny dla prawilnych, zapamiętaj te słowa Ziomuś o swych ziomkach, pamiętaj non toper Przyjaźń dobrze jest wiem że albo serca sopel Moje dłonie dla was, wciąż dla bliskich Ta zasada, pamiętaj to klasyka tak jak Chopin Więzi naszym mottem, nie rządowy nacisk Pomoc za pomoc, wiadomo, a za donos kopy na pysk To reguła miast tych i tak będzie po kres Bo tu życie to nie piękna bajka jak modelka topless Pamiętaj lojalność, a z nią postęp prawdy Twój sojusznik to ziomek, twój przeciwnik to pies Bratu dołek kopiesz, Jezu co za obłęd Jak kurestwo twój obrzęk pochłonie Cie piekła ogień Pamiętaj mój ziomeczku o wartościach i zasadach Rodzinie, przyjaciołach i najbliższych dookoła Choć twarda życia szkoła, idź cały czas do przodu Diabeł wystawia swe rogi, ważne żeby być w porządku I od początku leci kolejny wers Teraz JSP zwrota na HDS Bo ty to wiesz ziomek, prawdziwe słowa Pamiętaj by nie dotykać kurestwa to przestroga Zemną załoga, ekipa Ciemna Strefa Ona darzy wsparciem, nie raz słyszę słowo "bracie" Mam tu poparcie od dobrych ludzi Nie próbuj nigdy chłopcze w swoim kręgu brudzić Data X to data świata Jego zasady kreowane przez lata Są zakodowane w nawyk Zapamiętywane wady i zalety Taki los, życia niestety I nic nie poradzisz na to śmigaj do mety musisz wygrać maraton I uważaj kamracik byś nie znalazł się za kratą Co do baletu, tańcz ale z rozwagą Pamiętaj trzymaj fason Nie daj omotać się dragom Silny jak Dragon Niech pomaga ci wiara Wszystko zależy przecież Od tego jak się starasz Jak życie ogarniasz Rozpędzasz się czy zwalniasz Jaki jesteś, zachowaniem udowadniasz Pamiętaj o bliskich, uważaj na wszystkich Twój cel, twoje życie, chcą zniszczyć Zamknąć przed tobą drzwi i skreślić cie z listy Wyrzucić cię z tej gry, a to wszystko z nienawiści Przede wszystkim, nie chodzi o zyski wśród ziomków Te same pyski wobec nich jestem w porządku Po prostu zrozum, że to działa w obie strony Pielęgnuj swój skarb jakim jesteś obdarzony Tu mowa o przyjaźni, inaczej na świat patrzę A życie ci wyjaśni, że razem zawsze łatwiej Z plecakiem doświadczeń, podążam swoją drogą Pamiętaj, są ludzie którzy zawsze ci pomogą Pamiętaj mordo, jeśli Bóg dał ci talent Jakieś coś co ma tylko taki jak ty gość To po to kurwa żebyś to wykorzystał Bo złoto czy kryształ leży bliżej niż ta stal Chodź czasem sny bywają też nie rarytasem Trzeba wziaśc się w garść bo kolejny rok za pasem Trzeba robić coś, po co siedzieć patrząc w sufity Chodzi tylko o chęć nikt sam z siebie nie jest głupi Głupi ten co zabiera innym tlen A od siebie nic nie daje, weź postaw na nim kreskę I zapamiętaj bo grobową deskę Z ziomkami łatwiej samemu nie koniecznie Ja wiem że toczysz walkę i tak jest każdego dnia Pamiętaj czym jest dobro gdy dotykasz się do zła Pamiętaj o zasadach, karygodne jest ich brak Zachowaj zimną krew gdy za jaja łapie strach Nieważne kogo znasz, tylko ważne kto zna ciebie Pamiętaj że najwięcej błędów popełnia się w gniewie I chodź w życiu twoim zależy wszystko od ciebie Twoje przeznaczenie zna tylko najwyższy w niebie Kochaj rodzinę, matkę, a nie przedmioty martwe Bierz życie jakim jest, zawsze szanuj dar ten Zapomnisz duszy bratniej, już się o ciebie martwię Pamiętaj ten przekaz bo kryję w sobie prawdę Zawsze pamiętaj o tym co jest bliskie twemu sercu O prawdziwym ziomeczku co przy tobie jest tu W tym samym miejscu w ciągłej drodze do celu Mowa o osobach co nazywasz przyjacielu Dla tych co ilość w portfelu nie ma wcale znaczenia Honor i zasady to się chłopaku docenia Bo u nas się wspiera, wzajemnie w potrzebie Gdy znajdziesz się na glebie to masz pomocną dłoń Tego skarbu chroń bo ma najwyższą cenę Nigdy nie kupisz tego w jakimś jebanym sklepie Dla mnie to bezcenne, wiem kogo nazywam bratem Pamiętaj ziomeczku dźwigamy ten ciężar razem Co tam ziomek wszystko załatwione (ogarnięte) Jest zwyczajnym patentem tępić kurwy tępe Wiesz ziomek tutaj jeden moment Chwila nieuwagi najmocniejszy są słabi Wobec kurewski praw, jeszcze ma Po kruchym lodzie stąpasz, los jest jak klątwa Myślę trzeba gdy gleba się zbliża Nie upaść na twarz tylko wstać, naubliżać Nie wystarczy, to ten chuj ma wyjść na tarczy Pies tylko warczy, dobry chłopak zawsze walczy Mam sny, pojebane ziomek wiesz dlaczego Myśl trzeźwo chociaż czasem nic z tego Nigdy nie zapomnę, będę pamiętał Ziomek prawdziwy to po dziś dzień koleżka Paru odpadło, czas ich wymazał Tych co na dupę zamienili swój ryj Kończy się film, zaufania zakończenie Zauważasz ten element, ciężko dać wiarę Za skurwiałe czyny, poniesiesz kare Ziomeczku pamiętaj gnoić taką pałę Jedziemy dalej chuj z nimi poszli gdzieś tam Jestem z tymi co pomogli mi gdy ciężar Tak trudno udźwignąć, pomocna ręka Mam komu ufać tak konstrukcja nie pęka W tych momentach trudnych, prawda wychodzi na jaw Często jest tak że nie ogarniesz chodź się starasz Uwierz, bo wierzyć warto, to pomaga zawsze, mordo Odprawa rytuał w imię Ojca i idź pod prąd Masz moje wsparcie, wtedy gdy upadniesz Chodź cie nie było kiedy ja skończyłem na dnie Dzisiaj idę na przód staram się wybaczać błędy Ale kiedy zemną źle to nikt nie wyciąga ręki Pamiętaj o tym żeby brata nie zawieść nigdy Wtedy gdy wali mu się świat, dzieją się krzywdy Pamiętaj o tym by szanować swoich bliskich Kobietę, samego siebie,bach samo dla wszystkich Ziomek po to tu jestem by zawsze tobie pomóc Moment, idę do przodu zabieram cie ze sobą W stronę życia bez monet, bez żadnych lipnych gości Tak jednym słowem powiem bez jebanej zawitości Nie po raz pierwszy przewija się ten temat Już dobrze wszystkim znanym zapisany w naszych genach Mamy w chuj do powiedzenia,wiesz to kiedy nas znasz Jeśli jesteś moim ziomkiem i wobec mnie czysto grasz Patrz mi w twarz, nie odpierdalaj bo z czasem wyjdzie Pamiętaj że najgorsze co jest jechać po brata krzywdzie Pamiętaj o tym bo sam życia nie przejdziesz Wiesz, wzdłuż i wrzesz, zresztą rób jak chcesz Pamiętaj ten kawałek, tak jak dobre rady Każdy człowiek ma zalety i wady Wszystkich obowiązują te same zasady Są jednak sytuacje, które biorą układy Tak działa mechanizm tej całej maskarady Media, politycy wspólnie tworzą obraz Nikt już w to nie wierzy i zbliża się czas Gdy przyjdzie się z tym zmierzyć wszystkim naraz Kłamstwo nie będzie się szerzyć pluć nam w twarz Mają nas za tępą masę, chyba tak A prawda jest inna i my o tym wiemy życie w niewiedzy tylko znieczuleniem na problemy Prawilny dla prawilnych, od zawsze na zawsze Przedzieram się przez chaszcze już inaczej na świat patrzę Bo w życia teatrze, nie usłyszysz gromkich braw Pamiętaj ziomek jak ja, chodź na głowie wiele spraw Wspólnie z nami nie jeden brat chociaż zabiła już trwoga Z kurwami nie tańcz, poznaj swego wroga Nie zamykaj się przed światem, otwórz się na ludzi Bo są tacy co są z tobą, żaden nie chce tobie trudzić Czysty rap nas nie ubrudzi, mówię nie fałszywym sępom Zaciskam kostki, jadę dalej zwiększam tępo Swoim ufam swoim wierzę, szczerze trochę już spełniony I pamiętaj ziomek HDS Naznaczony
◎ Más canciones de Bonus RPK
Ver artista#TítuloÁlbumDuración
- 160-tkaSingle--:--
Bonus RPK
- 2Aktualizuje DaneSingle--:--
Bonus RPK
- 3Anty fałszSingle--:--
Bonus RPK
- 4Artysta KombinatorSingle--:--
Bonus RPK
- 5Arytmia Serca (Remix) (ft. ATR MF & Szpaku)Single--:--
Bonus RPK
- 6Autentyczny rapSingle--:--
Bonus RPK