🎵
LETRA
Na koncert wpadaj Wbijam się do klubu, ostre łubudubu Nigdy mało szumu, nigdy mało tłumu Czuję się najlepiej w kręgu mego ludu Czuję, że na scenie dokonamy cudu Mam nawet plan, przez mój plan obcykany Jam losu pan, z siebie dam tyle pary Że wersy jak noże was potną w talary Ten rap godny chwały, Klub płonie cały, wszystkie ręce w górze Ktoś sączy [?], ktoś wypuszcza chmurę Po tym koncercie lepiej nie wsiadaj w furę Bo na zakręcie jeszcze jebniesz brawure Gdzie płynie alko, łatwo o awanturę Ktoś kogoś tłucze, poszło o bzdurę Zbyt duże ciśnienie, w porę opanuj skunem I dawaj pod scenę, bo jest coraz grubiej I chórem teraz wszyscy hałas dla artysty Kombinator ma ten instynkt bystry Nie wątp nigdy, że ten styl już wystygł I [?] iskry z mej kuźni Weź się kurwa rozluźnij Daj się porwać tym bitom Poczuj prawdziwy hip-hop [Refren: Bonus RPK] (x2) Który to już rok, lecą kartki z kalendarza Historia ma do siebie to, że lubi się powtarzać Odreaguj szok, dawaj, na koncert wpadaj Rap gra, to dla was, zróbcie pierdolony hałas Jeśli tu jesteś, czytam szacunek z Twoich oczu do mnie Nie wiem, czy stałeś pod kiblem po kresce, nieważne, co nie? Słuchasz rap, teksty znasz, podbij wariacie, zbijemy pionę Też tak mam restart na scenie z muzyką przy mikrofonie Paru tu przyszło zobaczyć, według nich małpy w cyrku Sam byś się obsrał na scenie, więc pozdrowienie synku Kurwy na siłę nie zmienię, niech sobie stanie z tyłku Prawdziwi słuchacze chcą, żeby się zawijał w pizdu Mamy parę bitów, żebyś czuł się pod sceną i w klubie jak jebany król Ty, może potem się najebię, cóż, ale póki co dla was leci potok słów I łapy w górę jak zajebisty rap może rozjebać wszystkim banie Podbij na koncert, poza czy w Polsce, to kurwa zobaczysz co się stanie [Refren: Bonus RPK] (x2) Który to już rok, lecą kartki z kalendarza Historia ma do siebie to, że lubi się powtarzać Odreaguj szok, dawaj, na koncert wpadaj Rap gra, to dla was, zróbcie pierdolony hałas [?] trasa, mapa i plakat Miasta w Polsce wiedzą co jest dobre Co robi wrażenie, mocne uderzenie Przed wejściem kolejka, jak kurwa za Gierka Stoją już tam nasi ludzie Niejeden [?], potem dostał kopy na buzie Choć rodzice prosili, byśmy się nie bili [?], lubią ćpać, rozpierdolą cały hajs Co? Nie mam racji? Nie wykręcaj akcji lepiej Bo do coli dostaniesz tabletę Tym typom nie podchodź z witą Nie każdy tutaj słucha muzyki Jest fala krytyki, pod kiblem kolejka Nie chcą się odlać, a pierdolnąć węża Dupy się ślinią jak kogoś u nas miną Naćpane taniochą, myśląc że są, ale nie są spoko Jeszcze trochę, bo DJ na miejscu Pierdolnięcie wszystkich dźwięków Pełna sala, światła na nas Syreny na alarm, nie śpi miasto Słucha nas to, hajs za zwrotki Na żywo weź dotknij lub Siadaj na nocnik jak nie jesteś mocny Rozkmiń, o co przypierdala Najlepszy rap, jedziemy dla was Miasto Warszawa, pot na scenie Ma tu znaczenie, zdarte gardła Konkret rajza, parkiet Pierwsze rzędy, nasze metki Znają wersy, to mamy we krwi [?], choć psy też tu węszą To my wychodzimy tyłem często Gdzie urwane filmy padają gęsto Mamy ochotę na zawijkę, na hotel [?] odpocząć od widzów Było zajebiście, dawaj na koncert Nie na jakąś wixę [Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]
◎ Más canciones de Bonus RPK
Ver artista#TítuloÁlbumDuración
- 160-tkaSingle--:--
Bonus RPK
- 2Aktualizuje DaneSingle--:--
Bonus RPK
- 3Anty fałszSingle--:--
Bonus RPK
- 4Artysta KombinatorSingle--:--
Bonus RPK
- 5Arytmia Serca (Remix) (ft. ATR MF & Szpaku)Single--:--
Bonus RPK
- 6Autentyczny rapSingle--:--
Bonus RPK