🎵
LETRA
Jtsnj Mimo że kłody pod nogi wciąż rzucane są tu Nic to nie da, bo trudności były od początku Nikt już nie zatrzyma siły polskich bloków W szoku, ilu po drodze odpadło kotów W szoku, jak do przodu w Polsce poszedł HH Dla dzieciaków szansa, żeby się pokazać Dla mnie to zajawka, prawda no i pasja Którą wciąż zarażam dzieciaki na klatkach Jak tu się nie jarać, skoro moi ludzie ze mną Trzeba działać i zarabiać razem pieniądz Zostawiona niemoc, marazm już za nami Ile można pić, ta, ile można palić Serce jakieś większe, lepsze i gorące Od kiedy mam syna i wspaniałą żonę Jest dla kogoś żyć, jest, o co powalczyć Kończę zwrotę, elo, na dzisiaj wystarczy Jak tu się nie jarać, skoro poszło to tak na przód A wróżyli nam porażkę, nim ruszyliśmy do marszu Prognozy były straszne dla tych, co na ławce w daszku Siedzieli stale jakby utknęli w potrzasku Tonący w pijaństwie, kołujący wciąż na nastuk Aby udźwignąć mentalnie życie w bagnie jakoś na skrót Tutaj nim lanie spuszczą z osiemnastu pasów Ty popadniesz w konflikt z prawem i podpadniesz państwu W całym szaleństwie kreują bezczelnie nastrój Że się albo poddasz chętnie, albo biernie temu draństwu I tak jest wszędzie, choć byś był na świata krańcu Szukaj natchnienia codziennie, tylko tak rozerwiesz łańcuch Robię co lubię, wciąż daleko do plaży A jednak odnajduję się, choć nie wiem co się zdarzy Jak się nie jarać, gdy znów widzę setkę twarzy I słyszę jak powtarza teraz z nami każdy Jak tu się nie jarać? Jak tyle nam wyszło Nie ma co się martwić, pyknie co ma pyknąć Jak tu się nie jarać? Lecisz z nami brat Jak tu się nie jarać? Powiedz jak, powiedz jak Co w tym życiu ważne, co cieszy mą mordę Ostatnimi czasy bardzo zajawiam się sportem To, co dobre biorę, na resztę nie patrzę Nie wiem jak Ty ziomal, ja o lepsze jutro walczę Preferuję matę, także czasem klatkę Choć kontuzje meczą, to jaram się tym bardziej Tak jak zawsze raper, nie pieniądza blaskiem Normalny chłopak z dzielni z mega porytym kaskiem Da się to ogarnąć, choć nieraz czasu brak, bo Nagrywam płytę z ziomkiem, co jest największą pasją Jaram się tym bardzo, bo jak się tym nie jarać Ty trzymasz płytę w ręku, jakbyś trzymał Oskara Całe serducho wkładam dziś na płycie Kafara Jest wspólna zajawa, [?] zapierdala A Ty nam nie przeszkadzaj, od naszych rzeczy wara Panaceum 2, ten materiał sprawdzaj, nara Źródło inspiracji dostrzegam gdzie nie spojrzę Lokalizuję cel, do realizacji dążę Czy jaram się tym? Owszem, jak dobrym towcem Zdarza mi się najebać, choć się staram być sportowcem I ostro zapierdalać na treningi, by weszło w zdrowie Wyniki z czasem widać gołym okiem W sobie odnaleźć moc to jest sztuka Sama do drzwi puka, popatrz i posłuchaj Wokół drogowskazy, przykłady różnych okoliczności Przekaz numer jeden, wyciągnięty z całości By nie tylko w teorii zawitał, a w praktyce W siebie wiara przy efektywnej taktyce I jak tu się nie jarać, gdy z pasją ludzi widzę Dalej z planem płynę, chcesz, to rzucaj kotwice Każda motywacja dla mnie wyznacznikiem Sukcesów samych życzę, pozdrowienia, z farcikiem Jak tu się nie jarać? Jak tyle nam wyszło Nie ma co się martwić, pyknie co ma pyknąć Jak tu się nie jarać? Lecisz z nami brat Jak tu się nie jarać? Powiedz jak, powiedz jak [Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]
◎ Más canciones de Bonus RPK
Ver artista#TítuloÁlbumDuración
- 160-tkaSingle--:--
Bonus RPK
- 2Aktualizuje DaneSingle--:--
Bonus RPK
- 3Anty fałszSingle--:--
Bonus RPK
- 4Artysta KombinatorSingle--:--
Bonus RPK
- 5Arytmia Serca (Remix) (ft. ATR MF & Szpaku)Single--:--
Bonus RPK
- 6Autentyczny rapSingle--:--
Bonus RPK